W zaściankowie

Archiwum: czerwiec 2012

Robótkowo

Małżeński SAL i inne

Hafciarze to szaleńcy. Wiedzą o tym oni sami ale wiedzą też Ci z najbliższego otoczenia. Kiedy trafi się na TEN schemat człowiek najchętniej rzucałby wszystko (łącznie z jedzeniem) i wyszywał, wyszywał niczym w amoku. Nic innego może nie istnieć. Niestety nie zawsze się tak da :(((( Najgorszy moment to chyba taki kiedy (poza momentem kiedy kończą się nici a potrzeba ich jeszcze na dosłownie k... czytaj dalej

komentarze: 5
sal_WO_big.jpg
Robótkowo

Małżeński SAL

Słomianej wdowie, przychodzą do głowy mniej lub bardziej szalone pomysły. Ponieważ na dzisiejszą nockę zostałam taką wdową - dopadło i mnie. Cały czas produkujemy niezliczone ilości kartek, obrazków i innych haftowanych przedmiotów dla kogoś i z jakichś okazji. To może tym razem zróbmy coś dla siebie. Za mąż wyszła kilka lat temu ale ani sama nam nie zrobiłam, ani tym bardziej nikt nie obda... czytaj dalej

komentarze: 4
Robótkowo

To ja, typ niepokorny.

Kasi, trafiła się niepokorna uczestniczka SALu. Znaczy się ja. Za każdym razem muszę zrobić coś po swojemu czyli .... (to najłatwiej) zmieniam kolory. I tym razem bobasek będzie wyglądał inaczej niż u reszty dziewczyn :) Docelowo będzie oczywiście metryczka więc materiał nie jest nawet wyprany. czytaj dalej

komentarze: 2
Robótkowo

się zgłosiłam

  Chaga zorganizowała "Kołderkowy" SAL, więc przecież trzeba się zgłosić.   A TERAZ SIEM SPRENŻAMY bo czasu nie wystarczy. Ciągle planów przybywa a czasu jakoś nie chce. :)         czytaj dalej

Robótkowo

Nadal sal - zimowy

To zdjęcie zrobiłam jakis tydzień temu. Od tego czasu przybylo bardzo niewiele ale na tyle aby ciut zmienil się wygląd środka. Cieszę się, że już niewiele zostalo bo powoli zaczynam mieć dość niebieskiego.   czytaj dalej

euro

Dziś początek Euro 2012. Kibicem to ja byłam mając lat 6 i coś w okolicy tego. W czasach kiedy nasza reprezentacja sporo znaczyła. Razem z bratem ciotecznym kladliśmy się wtedy pod stołem, z widokiem na telewizor (Rubin był u cioci :)) i podziwialiśmy: Bońka, Somolarka i innych. Wkurzałam się kiedy brat mówił na mnie Buncol bo to byl taki niski, pyzaty pilkarz. Za to poważnie zakochana byłam w ... czytaj dalej

komentarze: 2