W zaściankowie

Archiwum: październik 2010

Bocian

"Bocian mnie przyniósł ale co on tu jeszcze  robi? Chyba dam mu w dziób" Odsyłam was do blogu jednej z uczestniczek SALu. Przeczytajcie tego posta. Mnie się zrobiło ciepło i wzruszająco w sercu, oraz szkliście w oczach. Beacik czytaj dalej

komentarze: 1

Fotograficzna relacja

Dziewczyny na świątecznym SALu wymachują iglami w niesamowitym tempie. Ja póki co przygotowalam potrzebne sprzęty: Temat swiąteczny musi poczekać aż skończę to (czyli prezent dla druhny Danusi): czytaj dalej

coraz mniej widać

Zaczęłam wpis i ... rozmyślilam się. Jakiś taki mało skupiony był. Powiem nawet, że czytało się go jakby mial ADHD. Ciekawe czego to jest wynikiem. Może mojego ostatniego nakręcenia na sezon krzyżykowy ;) Zapisalam się do SALu (link w Ulubionych Blogach), planuję wziąć udzial w wystawie haftu, zaczęłam pewien tajny projekt - po czym postanowiłam zmienić wzór, kończę obrazek religijny dla znajom... czytaj dalej

komentarze: 5

passa

Pechowa passa trwa! Jak nie zakalec w cieście to problemy z kwadracikami. Tym razem prułam imię i ..... i tak się nie zmieściło. Fuszerka jak cholera ale już nie chcialam kolejny raz pruć. Okazalo się, że mulina zafarbowala kanwę. Całe szczęście jednak okazało sie, że zrobiła to w normie czyli nietrwale.Na kołderkę 1002 dla Ani czytaj dalej

komentarze: 1

Tiara przydziału

Nareszcie skończona. Dziś piorę, jutro wysyłam i na piątek powinna dotrzeć. Czyli termin zachowany. Na kołderkę nr 986 dla Seweryna czytaj dalej

Sroki

foto: http://www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/381-nieudacza/zdjecie/8636 Antek zakończył wlaśnie swoje POŚNIADANIE albo jak kto woli PRZEDOBIAD. W domu pachnie ciastem :) Sądząc po zapachu i wyglądzie w piekarniku tym razem nie udalo sie zrobić zakalca. Mam nadzieję. Szukając metody na bezwypadkowe wprowadzenie marchewki do mojego organizmu trafiłam na ten przepis: Wilgotne ciasto marc... czytaj dalej

tik tak, tik tak, tik tak

"Minął wrzesień, spadły liście,ale kurde zarąbiście"autorstwo K.D. (znaczy się mój małż) Czas leci nieubłaganie - widać to po kolorach liści i rozmiarach śpioszków. Jeśli chodzi o te pierwsze to chyba sami widzicie za oknami. Naatomiast te drugie już zaczęłam odkładać do pudła z napisem Antoś - małe. Dobrze, że szuflady napełniają się kolejnymi rozmiarami :) (Dziękujemy wszystkim Antosiowym ba... czytaj dalej