W zaściankowie

Archiwum: styczeń 2011

Czy niewolnictwo zniesiono?

Jesteśmy niewolnikami czasu. Ciągle gdzieś biegniemy, dokądś jesteśmy spóźnieni i na coś ciągle brakuje nam czasu. Istne szaleństwo. Na przykład dzisiaj. Urodziny mojego szanownego pana małża. I co??? I nic. Prezent, który zamówiłam jeszcze nie dotarł, a romantyczny wieczór szlag trafił bo chłop pracuje. W ciągu dnia ja natomiast, a to na zakupach a to u lekarza. A teraz zwyczajnie już mi się n... czytaj dalej

candy

Zbieram się i zbieram do ogłoszenia własnego candy ale jakoś opornie mi idzie. Póki co postanowiłam po raz drugi wziąć udział w ogłaszanych. Na początek: Candy u Ambrozji. Przepiękna królica w ktorej widzę podobieństwo do przedszkolnej Amelki. No wypisz wymaluj Amela tylko w wersji króliczej. Fajnie byłoby podarować jej taką przyjaciółkę. Poczekam więc cierpliwie na losowanie. Później coś ... czytaj dalej

zamiast sprzątać - piszę

Co mnie podkusiło żeby wypoczywać i to jeszcze przy komputerze? Nie mam pojęcia obawiam się jednak, że jest to uzależnienie XXI wieku (choć osobiście mam odrobinę więcej). No i dzięki temu marnotrawię cenny czas. Zatem .... od początku. Mam wagary od szanownego pana małża. Spędza czas ze swoją drużyną a ja ..... no właśnie powinnam się wylegiwać w wannie z książką i kubkiem jakieś pysznej her... czytaj dalej

komentarze: 3

poranny uśmiech

No i nie wiem czy to jest kwestia troszkę bardziej przespanej nocy (bo młody budził się tylko 3 razy i to przed 1:00) czy może to śnieg za oknem spowodował u mnie przypływ energii. W każdym razie jest ciut lepiej niż wczoraj. Może to być również kwestia powrotu na farmę :)))) Wiadomo przecież, że praca dla ziemii ma magiczne dzialanie. Farmerama czytaj dalej

Dobranoc

Ponieważ najprawdopodobniej czeka mnie kolejna nieprzespana noc, położę się już teraz. Trudno obiad na jutro zrobi sie sam albo wcale. Przecież nie będę tłukła kotletów teraz biorąc pod uwagę, że młody póki co śpi.  czytaj dalej

bleeeeeeeeeee

Po fatalnej antkowej nocy przyszedl czas na fatalny dzień dla niego i dla mnie. Na szczęście zbliżamy się juz do końca. Zatem jest szansa na lepsze jutro. A ja dzięki temu znalazlam się w czarnej d..... i generalnie jedyne co chcę to wyć. Potrzebuję resetu (alkoholowy nie wchodzi w grę) i porządnego kopa motywacji. A teraz sprawdzę czy mam podwyższoną temperaturę. No mam. Idę się zakopać. :(((... czytaj dalej

komentarze: 1

Punkt widzenia

Kiedyś, w czasach kiedy byłam małą dziewczynką, z zazdrością patrzyłam na moja mamę. Fascynowało mnie ile rzeczy potrafi załatwić, ile zrobić i jak sobie z tym wszystkim radzi. Chciałam być taka jak ona. Pracować cały dzień, dbać o dom a w nocy szyć dla siebie i dla mnie takie same np. spódnice. Kilka dni temu zdarzyło się  coś przedziwnego. Pędziłam samochodem po małża, po drodze robiąc zaku... czytaj dalej

Książkowo

Wieczorne wyznania

Mój synek właśnie zasnął. Pierwszy raz od długiego czasu usypianie zajęło mniej niż 10 minut. No to teraz można robić dorosłe rzeczy np. włączyć pralkę, odnaleźć kuchnię itp. Znowu nie starczy mi sił na dokończenie obrazka dla Antosia. Najtrudniejsze jest to, że powiedzialam sobie: dopóki nie dokończę Antosiowego obrazka - nie ruszę nic innego. A poza tym? Życie jakoś sie turla - ja z resztą... czytaj dalej

komentarze: 2

Nie ogarniam .........

A ja porządków domowych. Szlachetny plan miesięczny rozsypal sie gdzieś w okolicy świąt i do tej pory nie może wrócić na miejsce. Nie wiem jak to się dzieje, że nie daję rady go realizować. Wiem Beatko, że Twoja metoda jest słuszna ale .... nie do realizacji przez takie stworzenia jak ja i małż. Ale próbuję nadal, bo muszę jeszcze dać radę np. napisać projekt dla szczepu. Tymczasem (borem, la... czytaj dalej

komentarze: 1