W zaściankowie

Mrucząco.

Ten kto twierdzi, że koty sa wredne to albo nie ma pojęcia o kotach albo jest kompletnym idiotą.
Mam przed sobą właśnei takiego mruczka, który parę minut temu wpakował mi się na klawiaturę kompa bezceremonialnie żadając zainteresowania się nim. Potem przyszła chwila na wzajemne gryzienie (tzn on mnie gryzł a ja udawałam bo nie lubię sierści pomiędzy zębami) i na koniec tulenie się. Miau wtula się po prostu w ramiona jak dzieciątko. Polizał mnie jeszcze po policzku (choć normalnie nie pozwalam mu na to), obiął łapkami moją rękę i odpoczywał. A teraz ..... eh tak naprawdę lekko zwariowaliśmy na punkcie tego kota. Traktujemy go jak nasze KOCIE dziecko. On z resztą dla odmiany uważa nas chyba za swoich rodziców.
Kot z resztą mimo zachowania indywidualności charakteru przywiązuje się bardzo do miejsca i do człowieka. Kot tęskni za swoim człowiekiem, bawi się z nim, opiekuje się. Kot potrafi równeż kochać swojego człowieka. Choć czasem skoczy sobie z balkonu to robi to jedynie z ciekawości świata. Poza tym np.: nasz kot uwielbia podróżować. Interesuje go wszystko co znajduje się za szybą samochodową ale też wszelkiego rodzaju sprawy księgowe. Za każdym razem kiedy wypełniam firmowe książki finansowe Miau rozkłada się bezczelnie pośrodku tej, którą właśnie uzupełniam.
Tak więc: miłośnicy kotów rozumiem was i wasz wybór uważam za słuszny/.