W zaściankowie

the end

Moi drodzy, od ostatniego wpisu wydarzyło się sporo. kilka ciast upiekłam, kilka potraw ugotowałam i sięgnęłam po kilka książek. Jednak niezapisane od razu myśli i słowa umykają gdzieś aby w końcu zniknąć. Niestety ciągle brak mi czegoś aby robić wpisy. Czasem brak czasu ;) czasem chęci, czasem siły a czasem nawet nie bardzo mam jak dopchać się do komputera. Myślę więc, że zamiast żyć w z wiecznym poczuciem winy, że znów do Was nie piszę czas zamknąć bloga. Tak wiem, pamiętam co pisałam w postanowieniu noworocznym. No i właśnie okazuje się, że nie bardzo mam jak się wywiązać z postanowienia. 

Życzę Wam wszystkim powodzenia na obranych przez Was drogach. 

Nie wykluczam, że może gdzieś, kiedyś ... (nawet teraz mam kilka pomysłów) ale nie chcę aby to był słomiany zapał. 

Póki co pozostawiam jeszcze bloga robótkowego. http://pracowniab.blogspot.com. Choć na nim też ostatnio nic się nie dzieje. Jak z nim będzie ... to jeszcze zobaczymy.