W zaściankowie

Sceny z życia ...

Odebrałam dzieci z przedszkola. Jedziemy autem, spoglądam w lusterko. Antoś siedzi smutny i trzyma się za głowę. 

- Synku, co się stało?

- Bo mamusiu, boli mnie rozumek.

Padłam. 

 

*****

 

Końcówka lata. Jesteśmy ekipą w Dolinie Skrzatów. Budujemy, karczujemy itp. Mąż kupił genialną maczetę. Bożenka (znaczy ja) w ferworze walki, wściekła, że nie możemy poradzić sobie z jakimś krzakiem dopadła maczety. 

Z całym impetem próbuję pozbyć się przeszkody aż w końcu udaje mi się. Chcę ogłosić całemu światu swoje zwycięstwo i krzyczę:

- taaaadaaam JESTEM BORSUKIEM!!!

Pozostali patrzą na mnie dość dziwnie. Załapuję, że coś jest nie tak. 

- Czym jesteś???

- No borsukiem. 

Chodziło mi o bobra i jego umiejętność radzenia sobie z drzewem. 

 

 

Zdjęcia zaczerpnięte z Wikipedii.

Borsuk:

800px-Meles_meles_MHNT.jpg

 

Bóbr:

640px-Bevers.jpg