W zaściankowie

Pamięci R.W.

Tak sobie myślę, że dzisiejszy dzień i dzisiejsze wydarzenia były bardzo potrzebne. W takich okolicznościach, ludzie wracają do ważnych filmów, wybitnych ról i wspominają. Jakby każda z kreacji warta była Oskara. Czasem jest, to fakt. Zmarł RW. Chciałam po raz kolejny obejrzeć Stowarzyszenie ... albo Good Morning...  ale ktoś przypomniał mi o Hooku . Tak. tego filmu potrzebowałam. Po ostatnich przemyśleniach jest idealny. Bo czasem, każdego człowieka dopada myśl, że przeżył już tyle lat a nie zrobił w  tym czasie czegoś istotnego. Spektakularnego. Oraz to, że lata kiedy mógł zmienieć świat - przepadły bezpowrotnie. Dorosłam. Może nawet za bardzo. Choć chyba nadal, nie do końca. Ostatnio mam wiele takich myśli. Nie martwcie sie jednak. Wrócę do normy. I nie będę tego zawdzięczać zbyt dużej ilości Nalewki Babuni. Pozdrawiam wszytkich i dobranoc.