W zaściankowie

Robótkowo

Dobry wieczór :)

Weekend upływał pod znakiem obżarstwa, tortów i urodzin. Ma szczęście jutro już poniedziałek. :) Kiedyś nie myślałam, że pracę będę traktować jak azyl, ucieczkę, przed kolejnymi porcjami wjeżdżającymi na stół. Święta to pikuś.

Nie użalam się jednak na smutno. Torty były przepyszne. Oba. 

Idę sobie zrobić pysznej herbaty. 

A tymczasem w Pracowni pojawiło się coś nowego: http://pracowniab.blogspot.com/2014/07/ciocia-ola.html

Natomiast jutro ... jutro jest ten dzień, w którym z kilkukrotnie mocniejszą siłą odczuwam radość z bycia matką. Planuję zniknąć i pomyśleć. Czy wyjdzie? Nie wiem. Zobaczymy.